Napisz – pomożemy Ci
informacje, leczenie, Newsy Październik 1st, 2008Jeśli odwiedziłeś czy odwiedziłaś tę stronę, zapewne masz tysiące pytań, na które usiłujesz znaleźć odpowiedź. Mimo, iż te pytania wydają Ci się dziwne, są setki, pewnie nawet tysiące osób, które pomogą Ci znaleźć odpowiedź. Poszukujesz jakiejkolwiek porady? Nie wahaj się pisać! Utworzyliśmy jako redakcja serwisu adres LeczenieOdwykowe@gmail.com – postaramy się pomóc. Otrzymasz od nas adresy, telefony jakich tylko będziesz potrzebować. Linki do stron fachowo, profesjonalnie opisujących zagadnienie o które zapytasz. Wszystko to oferujemy zupełnie bezpłatnie, anonimowo i najszybciej, jak się da. Skoro szukasz pomocy, nie wahaj się jej przyjąć! Trzymaj się! Nie jesteś sam!
No related posts.
Listopad 6th, 2008 o godzinie 07:40
Pomóżcie mi proszę!!!
Lipiec 9th, 2009 o godzinie 01:51
szukam pomocy-wydaje mi się że jestem alkoholikiem…
Wrzesień 27th, 2009 o godzinie 14:43
Powinieneś porozmawiać ze specjalistą. Taka rozmowa do niczego nie zobowiązuje, natomiast pomoże Ci rozwiać wszelkie wątpliwości. Podejdź do tego tak – jeśli masz problem, i nic z nim nie zrobisz, problem będzie coraz większy. Nie ma na co czekać!
Listopad 26th, 2009 o godzinie 22:19
bardzo potrzebuje pomocy.
Listopad 26th, 2009 o godzinie 22:43
W związku z czym? Jeśli jest naprawdę źle, może warto zadzwonić do lekarza?
Listopad 27th, 2009 o godzinie 19:46
pomocy… wpadłem w wir pijaństwa… pije od 3 miesięcy non stop po rozstaniu z dziewczyna z którą miałem spędzić życie.. zapijam ból w sercu… nie mogę przestać… jestem na krawędzi… pomocy
Listopad 27th, 2009 o godzinie 19:47
Forum
Grudzień 6th, 2009 o godzinie 13:53
witam
prosze o pomoc starszy syn zadzwonil do mnie zebym przyjechala po mlodszego syna bo jest w nieciekawym stanie i wymaga pomocy, gdy pojechalam po niego zobaczylam ze ledwie trzymal sie na nogach nie chcial ze mna jechac bo tlumaczyl sie tysiacami powodow, nie czuc bylo alkocholu a po wygladzie bylo wiadomo ze przecpal ,po 15 min wsiadl do auta i go zabralam do domu w trakcie drogi zasnol i po powrocie ciezko mi go bylo dobudzic, razem z mezem wzielismy go z auta rozebralismy i wykoaplismy w cieplej wodzie, poczym zjadl i poszedl spac, oczewiscie w trakcie kapieli i kolacji zaczynal przysypiac ale nie pozwolilam mu na to, od wczoraj godz 21 do dzis 13 caly czas spi, chce pomoc synowi ale nie wiem od czego zaczac,syn nie ma dokumentow nie jest ubezpieczony wiec nie wiem czy ktos udzieli mi a tym bardziej synowi pomocy,prosze pomozcie od czego zaczac zeby zaczac leczyc syna i zeby nie stoczyl sie na dno
Grudzień 6th, 2009 o godzinie 13:56
Należy jak najszybciej skontaktować się z Poradnią Leczenia Uzależnień – tutaj potrzebna jest fachowa pomoc.
Październik 13th, 2010 o godzinie 09:10
witam. dobrze ze was znalazlam, bo naprawde jestem rozbita. otoz moj maz pije odkad ,,jak sam mowi pamieta,,. mamy dwoje dzieci, jestesmy 12 lat malzenstwem. po ostatnim jego piciu (nie wrocil 8 dni do domu) tak bardzo puscily mi nerwy ze zastraszylam go rozwodem nie pierwszy raz zreszta. ale tym razem nie wiem cos sie stalo z jego psychika ze chyba w koncu dotarlo bo zglosil sie na terapie stacjonarna. i tutaj z kolei to ja mam problem. nie ma go pare dni w domu a ja nie wiem czy mam tam zadzwonic, spytac o niego czy zostawic to jakis czas? naprawde nie wiem jak mam sie zachowywac w tej sytuacji! boje sie ze nie wytrzyma i stamtad ucieknie… prosze podpowiedzcie mi co moge zrobic ze swojej strony zeby pomoc mojej rodzinie?
Październik 13th, 2010 o godzinie 11:22
Witam. Przede wszystkim musisz zadbać o siebie i dzieci. Możesz zadzwonić do ośrodka ale nie wiem, czy powiedzą Ci czy mąż tam jest – trudno, żeby taka informacja była udzielana telefonicznie. To mąż zawalił, i to on miał obowiązek Cię poinformować, a Ty masz prawo mu nie ufać (ale masz prawo też mieć nadzieję że będzie dobrze). Bardzo polecam Ci kontakt ze specjalistami w ośrodku leczenia uzależnień – tam prowadzi się również terapię dla współuzależnionych i są tam osoby z takimi samymi problemami jakie Ty masz. Oczywiście tak jak każdy nie musisz uczestniczyć w terapii, ale możesz tam uzyskać wiele informacji.
Cokolwiek się stanie i cokolwiek decydujesz, musisz być konsekwentna. Nie strasz męża, bo to nic nie da. Jeśli mu zaufasz po raz kolejny, a on nie zrobi nic ze swoim piciem, to będziecie się kręcić w koło i będzie coraz gorzej. On, nawet nieświadomie będzie wykorzystywał Twoje zaufanie, a Ty – o ile w żaden sposób nie możesz mieć na niego bezpośredniego wpływu, o tyle możesz mieć wpływ na życie swoje i dzieci. Pamiętaj, że on jest chory i musi coś z tym zrobić – ale to jego decyzja, a Ty masz obowiązek troszczyć się o siebie i dzieci – a nie o niego.
Naprawdę, polecam Ci poradnię – ja ani nikt tutaj nie jesteśmy fachowcami, a tam spotkasz osoby doświadczone, które podzielą się z Tobą tym, co one przeżywały i sposobami radzenia sobie.
Pozdrawiam i życzę naprawdę dużo siły.
Październik 13th, 2010 o godzinie 13:16
witam….od jakiegos czasu szukam pomocy dla mojej mamy ktora pije od jakis 8 lat…to co przezylam przez nia wplynelo na moj charakter…stalam sie okropnie nerwowa..probowalam juz wszystkiego…ale nic nie pomaga..nie mowy o leczeniu ona nie dopuszcza do siebie takiej mysli…zagrozila ze jezeli ja i moj tata wyslemy ja na jakiekolwiek leczenie to sobie cos zrobi….jest jeszcze jeden problem ze od kilku lat przebywamy za granica(wlochy) i tutaj nie ma takich osrodkow jak u nas….nie wiem co dalej robic!pomocy
Październik 13th, 2010 o godzinie 13:30
Prawda jest bolesna – jeśli nie zrobicie nic, nic się nie zmieni. Polecam zajrzeć na forum, wiele osób radziło sobie z problemami także za granicą.
Wiem że to trudne, ale przede wszystkim musicie zadbać o siebie. Jeśli mama chce szkodzić sobie, to na to nie macie wpływu.. Ale może przestać szkodzić Wam.
Listopad 12th, 2010 o godzinie 19:49
Witam,tak jak Patrycja opisuje z mojä mamä jest dokladnie tak samo,kiedy wytrzezwieje to blokuje jak chcemy z niä o tym porozmawiac.Czy ktos möglby mi podac adres jakiegos dobrego osrodka terapeutycznego w okolicach Warszawy? Kiedy zginol möj brat,mama sie zalamala,chodzila do psychiatry,dostawala jakis leki,nie pamietam jakie bo ja bylam mala,kiedy jeszcze pracowala to jakos to bylo,wtedy nie pila,dopero jak poszla na rente. Ona chyba wcale tej smierci nie przerobila(jezeli wogöle mozna cos takiego przerobic)i dlatego pije,zdarza jej sie to coraz czesciej,ja i tata jestesmy bezradni:(
Listopad 12th, 2010 o godzinie 19:58
Jej postępowania na siłę nie zmienicie. http://www.leczenieodwykowe.pl/osrodki-leczenia-uzaleznien/ tutaj są adresy – zgłoś się, porozmawiaj. Przede wszystkim w takiej sytuacji należy zadbać o siebie i uwierz, że w ten sposób najlepiej mamie pomożesz. Porozmawiaj z fachowcami. Życzę dużo siły.
Listopad 17th, 2010 o godzinie 23:04
A ja bardzo martwie sie o siostre(46l), jej maz pije odkad pamietam. Wszelkie interesy obowiazkowo zalatwiane przy wodeczce, do tego po kilka piw dziennie, ale to oczywiscie nie problem, bo to facet. W ich malzenstwie przestalo sie ukladac i od kilku lat moja siostra tez pije.Zaczelo sie od jakichs imprezek i piwka, teraz ok 3-4 piwa codziennie, albo pare kieliszkow. Pije tez do ‘lusterka’. Coraz szybciej sie upija, przewaznie traci rownowage i czasami sie nawet przewraca. Az sie boje myslec co bedzie jak straci prace, za co beda zyc z dziecmi?. Zadne rozmowy nie dzialaja, na wszystko ma wymowke. Niw wiem co moge zrobic zeby im pomoc!
Listopad 17th, 2010 o godzinie 23:52
Możesz iść do ośrodka – porozmawiasz z terapeutą, powiesz, jaka jest sytuacja. Jest taki sposób, nazywany interwencją – ale nie obawiaj się, nie ma to nic wspólnego z jakąś interwencją policji itp. Najlepiej wytłumaczą Ci to na miejscu. Pamiętaj też, że siostra i jej mąż to dorośli ludzie, to oni, a nie Ty odpowiadają za to co robią. Nikogo nie uszczęśliwisz, nikomu nie pomożesz na siłę, wbrew jego woli. Możesz natomiast porozmawiać, co bardzo Ci polecam. Listę ośrodków, gdzie możesz uzyskać pomoc znajdziesz na górze strony.
Listopad 23rd, 2010 o godzinie 23:18
Przepraszam zadalam pytanie z prosba o pomoc i odpowiedz…..:(
Styczeń 17th, 2011 o godzinie 06:07
Problem z alkoholem jest w moim domu od około 10 lat, tylko że nie ja go mam a moja mama, oszukuje sama siebie, kiedy mówię jej że jest pijana to odpowiada co Ty mi tu gadasz i tym podobne, potrafi jechać do pracy podcięta i tam też kłamać że nic nie piła choć czuć z daleka kiedy coś mówi. Nie wiem co już mam robić, na terapię się nie zgodzi, na odwyk także i jakąkolwiek inną pomoc. Twierdzi że to jej nie potrzebne bo nie jest alkoholiczką. Próbowałem już wielu sposobów typu wylewanie, zabieranie, kłótnie, tłumaczenie – nic nie działa. Czy ktoś może mi jakąś sensowną radę dać ? Z góry dziękuję za pomoc.
Maj 5th, 2011 o godzinie 14:40
Ja nie mam problemu z alkoholem (jeszcze?), moge wypic lampke wina lub piwo ale tylko wieczorem lub do poznego obiadu podczas wczasow lub wizyty u znajomych. Mam natomiast problem z ojcem, ktory po smierci mojej mamy zaczal sie stopniowo uzalezniac. nie mam na niego zadnego sposobu. mieszkam 50km od niego wiec nie mam jak go kontrolowac. zauwazylam ze on zaczyna dzien od piwa, potrafi byc pijany w godzinach poludniowych, tragedia… najgorsze jest to, ze moj wlasny maz uwaza ze to moja wina bo nie interesuje sie ojcem. ale on nie chce pomocy, jedynie jest mily i trzezwy jak ma problemy finansowe i trzeba go poratowac. potem zyje swoim zyciem i znow pije i ma wszystko i wszystkich gdzies. nie wiem co robic…
Maj 17th, 2011 o godzinie 16:41
piotrek1928 mam taki sa problem jak Ty. Od 2 lat nioe mieszkam z rodzicami, jednak problem z alkoholizmem matki byl odkad pamietam. Niestety ostatnimi czasy jest juz katastrofa. Boje sie ze ojciec dostanie na glowe, jest juz calkiem bezradny. Nie wiem kompletnie co robic. Matka raz poszla do psychologa do poradnim jednak na tym sie skonczylo. Mam zamiar namowic ojca aby sądownie zalatwil aby zamknac matke w osrodku odzykowym w Charcicach bo widze ze to jest jedyny ratunek. Piotrek pozdrawiam
Maj 24th, 2011 o godzinie 09:24
Ja również nie radze sobie z matką.Problem tkwi odkąd pamiętam, jeżeli ktoś podpowie mi jak załątwić sądownie takie skierowanie na odwyk, bedę dozgonnie wdzięczna.
Maj 29th, 2011 o godzinie 21:09
Witam, mam ten sam problem, w tym ze jest jeszcze gorzej.. Mój tata zmarl niedawno i mama nie potrafi sobie z tym poradzic, gdy tylko zbliza jest rocznica jego smierci(miesiac) ona zaczyna siegac po alkohol.. problem w tym ze ontunuuje go przez pare dni i tak samo jak kolega wyzej „Piotrek 1928″ na nic zdaja sie tlumaczenia, prosby itd. nie dociera do niej ze jest w takim stanie i przy okazji rani mnie, a ja naprawde nie mam juz sily z tym walczyc, tym bardziej ze tata rowniez pil iowy widok mam od dziecinstwa. zastanawialam sie nad wizyta u psychologa ktory zajmuje sie tymi sprawa i jestem jak najbardziej skora sie wybrac, problem zostaje jednak z mama, ona z wlasnej woli musi isc na leczenie. na sile raczej nic sie nie wskura…:( Pozdrawiam.
Lipiec 30th, 2011 o godzinie 23:03
mam problem z bratem jest alkoholikiem chciałabym m pomóc tylko niewiem w jaki sposób ma trójke dzieci prosze o pomoc