Na temat alkoholizmu istnieje wiele różnych, naukowych definicji i twierdzeń. Według jednych, jest to choroba. Według innych – zgubny nałóg, prowadzący do śmiertelnie niebezpiecznego uzależnienia. Spójrzmy jak jest naprawdę i odpowiedzmy sobie na pytanie: czym tak naprawdę jest alkoholizm.

Przeciętny obywatel naszego społeczeństwa, poproszony o wymienienie znanych mu form uzależnienia lub nałogów, z pewnością wskaże na narkomanię i alkoholizm. Jednakże sprawa z tego typu swoistą „klasyfikacją”, wcale nie jest taka prosta. Otóż, na alkoholizm należy spojrzeć dwojako. Z jednej strony, jako na nałóg (czyli pewne bardzo silne przyzwyczajenie), prowadzące w efekcie do śmiertelnie niebezpiecznego uzależnienia (psychicznego, a w dalszej konsekwencji fizycznego). Z drugiej zaś strony, na ten sam alkoholizm należy spojrzeć również z perspektywy choroby. Ma to związek z faktem, iż długotrwałe i niekontrolowane picie, prowadzi w efekcie do upośledzenia wielu czynności: fizycznych i umysłowych. Poza tym, alkoholizm przyczynia się również do pogorszenia stanu psychicznego. Nie bez powodu, w kręgach związanych z tym nałogiem, mówi się o alkoholizmie – choroba CUD czyli choroba ciała (bo upośledza czynności wielu narządów, organów i członków ciała), umysłu (ponieważ zaburza procesy myślowe, powoduje problemy z koncentracją i wpływa na zniekształcenie obrazu świata, ludzi i samego siebie) i duszy (gdyż niszczy wszystko to, co składa się na tę delikatną sferę naszego życia). Warto przy tym podkreślić, że nawet uznany w świecie autorytet jakim jest organizacja WHO, definiuje i określa alkoholizm jako chorobę społeczną i cywilizacyjną.
Tak naprawdę, to, jaki kształt nadamy swojemu uzależnieniu jakim jest alkoholizm, zależy w ogromnej mierze od nas samych. Od stopnia: swojej wiedzy na jego temat i w jakim dotyka on nas samych lub naszych najbliższych.
Bez względu jednak na sposób, w jaki zdefiniujemy i opiszemy alkoholizm, najważniejszą kwestią jest właściwe i odważne stawienie czoła swojemu problemowi. Udawanie i udowadnianie sobie, że wszystko jest w porządku, nie jest najlepszą praktyką…

Nie znalazłeś tego, czego szukałeś? Skorzystaj z wyszukiwarki: