Uzależniona młodzież w terapii
informacje, leczenie Brak Komentarzy »Piotr po raz pierwszy upił się w VII klasie szkoły podstawowej. Do piątego roku życia mieszkał wraz z rodzicami na wsi. Potem jego rodzina przeniosła się do miasta. Od początku miał problemy z nauką. Jest zniechęcony do szkoły. Z rodzicami emocjonalnie nie czuje się zbyt związany. Bardzo bliską mu osobą był jego starszy brat, ale zmarł nagle rok temu. Wtedy jego picie nasiliło się. Zaczął upijać się celowo, by jak mówi wyłączyć się. Ma 19 lat. Nie idzie mi szkoła, nie nadaję się do żadnej pracy, nie mam perspektyw mówi o sobie.
Przeczytaj całość »

Allen Carr, zanim został światowym liderem w dziedzinie rzucania palenia, przez ponad 30 lat był nałogowym palaczem, który nie rozstawał się z papierosem. Podejmował niezliczone, nieudane próby rozstania się z nałogiem próbując silnej woli i innych metod. Doprowadziło go to w 1983 roku do punktu, w którym odkrył coś, o czym marzą wszyscy palacze – łatwy sposób jak rzucić palenie.
Dzięki
W dniu dzisiejszym przy
W Bydgoszczy zauważalna jest bardzo niepokojąca tendencja. Pojawia się coraz więcej pijanych rodziców.
Emocje w ogóle, a złość w szczególności, specyficznie zabarwiają obraz postrzeganej rzeczywistości. Dzięki zniekształceniu rzeczywistości emocje przygotowują do działania w sposób korzystny dla osoby, której zachowanie ma być zmodyfikowane przez odczucia. Czy zatem złość jest potrzebna?
Lata 80 określane były jako dekada uzależnień. Był to czas kiedy narkotyki zdobyły największą popularność i znacznie poszerzył się ich asortyment. Każdego dnia w domowych i naukowych laboratoriach powstają nowe „cudowne leki”, które poprawiają samopoczucie, zastępują miłość, przyjaźń, prawdziwe uczucia. Na całym świecie toczy się obecnie wojna z narkotykami. Nie znając wroga mamy duże szansę na przegraną. Wiadomości, które do nas docierają na temat narkotyków są zwykle niepełne i zafałszowane, dlatego też częściej wywołują zaciekawienie niż sprzeciw. Poniżej zamieszczamy informacje, które przyczynić się mogą do rozgromienia przeciwnika i wygrania własnej „bitwy” z narkotykami.
Wielu osobom często wydaje się, że jedynie mówiąc że potrzebują pomocy, prosząc o tą pomoc robią wszystko, żeby zmienić swoje życie. Otóż w zdecydowaniej większości przypadków jest tak, że działa ciągle mechanizm samooszukiwania – prosimy o pomoc, której tak naprawdę nie chcemy otrzymać. „Prosiłem, wiele osób próbowało mi pomóc, ale wszystko na nic”. To przecież najzwyklejsze usprawiedliwianie się chorobą (z którą dodatkowo nie chcemy się zmierzyć).
Ostatnie Komentarze