Alkoholizm jest chorobą, jest to niezaprzeczalny fakt. Niestety sytuacja jest o tyle skomplikowana, że nie można jasno rozgraniczyć czy jest to choroba ciała, czy też ducha. Zazwyczaj uznaje się, że obie te sfery dotknięte są uzależnieniem i tak też powinno się podchodzić do leczenia. Dlatego też w leczeniu alkoholizmu, obok farmakologii, stosuje się szeroko psychoterapię.
Leczenie pacjenta uzależnionego od alkoholu powinno być zrównoważonym połączeniem tych dwóch metod, przy czym farmakologia powinna stanowić jedynie mechanizm wspomagający właściwe leczenie, ale tym głównym kierunkiem powinna być psychoterapia. Choremu należy przede wszystkim uświadomić, że może wyjść z nałogu. Musi on dostrzec życie, które do tej pory umykało mu przez alkohol. Bardzo ważne jest aby leczenie zacząć od dokładnego rozpoznania stanu pacjenta i na tej podstawie dobierać metody leczenia.
Ośrodki leczenia odwykowego na szczęście coraz częściej skłaniają się ku pomocy psychoterapeutów, którzy doskonale znają uczucia jakie targają chorymi w czasie odwyku, wiedzą jak należy z nimi rozmawiać oraz jak reagować na ich zachowania i problemy. Często lekarz jest dla pacjenta autorytetem i jego rola powinna polegać na odpowiednim motywowaniu chorego. Należy szczególnie zwrócić uwagę na takie sfery jak wypracowanie zdolności do wytrwania w abstynencji i nauka odmawiania, co pozwoli na zachowanie tego stanu. Konieczne jest także rozwiązanie ewentualnych problemów, które doprowadziły pacjenta do tego stanu. Często bowiem zdarza się, że pacjent po niedługim czasie powraca do nałogu, ponieważ ponownie nie radzi sobie z problemami jakie otaczają go na co dzień.
Wszystkie powyższe argumenty jasno przemawiają za faktem, że psychoterapia jest jedyną słuszną drogą w leczeniu uzależnienia od alkoholu. Bardzo często jest ona także potrzebna najbliższym, którzy również mogą cierpieć z powodu uzależnienia bliskiej im osoby. Skuteczna psychoterapia w połączeniu z leczeniem farmakologicznym pozwoli na pozbycie się nałogu, jednak to na chorym spoczywa ciężar wytrwania w abstynencji.
Ostatnie Komentarze